Prawica Rzeczypospolitej
Prawica Rzeczypospolitej na Facebook
Prawica Rzeczypospolitej na YouTube
ECPM
Europejski Chrześcijański Ruch Polityczny

Wsparcie

Newsletter Prawicy
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach na stronie i działalności Prawicy.
» Zamawiam
Struktury lokalne
Do pobrania
Logo Prawicy Rzeczypospolitej.
Logo Prawicy Rzeczypospolitej
Szukaj
Aktualności
09-05-2008
Marek Jurek i Paweł Zalewski debatowali w Przemyślu o Traktacie Lizbońskim

Z udziałem Marka Jurka (Prawica Rzeczypospolitej) i Pawła Zalewskiego (poseł niezrzeszony) w Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu (Podkarpackie) odbyła się w piątek debata: "Traktat reformujący UE. Szanse i zagrożenia".

Zdaniem b. marszałka Sejmu Marka Jurka, Traktat Lizboński "idzie obok rzeczywistych potrzeb Europy". "To zły traktat i dobrze, że Polska jeszcze go nie ratyfikowała. Mam nadzieję, że może
Irlandczycy w referendum go odrzucą. W dokumencie zabrakło przede wszystkim odwołania do wartości chrześcijańskich. Jego zapisy otwierają także możliwość dominacji krajów silnych i dużych nad pozostałymi" - dodał Marek Jurek.

W jego opinii, dokument nie zabezpiecza w odpowiedni sposób
polskich interesów. Przestrzegał, że budżet na kolejne lata może nie być tak solidarny jak obecny. "Kraje bogate mogą nie chcieć w
kolejnych budżetach przeznaczać pieniędzy na polskie rolnictwo, a
większe środki skierować na rozwój technologii, co oznacza więcej
pieniędzy dla krajów bogatych" - mówił Marek Jurek.

Zalewski tłumaczył, że nieprzyjęcie przez Polskę Traktatu byłoby
dla nas niekorzystne. "Polska więcej straci niż zyska na odrzuceniu tego dokumentu. Jeśli on nie wejdzie w życie, grozi nam zaprzestanie procesu europejskości, co może doprowadzić do powstania Europy dwóch prędkości; nie będzie także szansy na
przyjęcie nowych państw do UE, co leży w naszym interesie" - przekonywał Zalewski.

Jego zdaniem, jedną z korzyści z przyjęcia Traktatu będzie wspólna polityka zagraniczna wspólnoty europejskiej. "Traktat
przewiduje powołanie wysokiego przedstawiciela UE ds. polityki zagranicznej, zatem będzie wspólna polityka, np. wobec Rosji. Ale
to od nas zależy, ile polskiej polityki będzie we wspólnej polityce zagranicznej Europy" - dodał.

Marek Jurek powiedział, że powołanie "niby-ministra spraw zagranicznych UE jest przedwczesne". Stwierdził, że najpierw trzeba uzgodnić wspólne cele, a dopiero potem tworzyć wspólne instytucje.

"Wiele krajów UE ma sprzeczne interesy, jeśli chodzi o politykę zagraniczną, nie wyobrażam sobie zatem, jak wyglądać ma wspólna polityka w tym zakresie" - dodał.

Zdaniem Pawła Zalewskiego, bilans zysków i strat jest w przypadku Traktatu korzystny dla nas. "Ale to, czy wykorzystamy szansę, jaką dają zapisy Traktatu Lizbońskiego, zależy w głównej mierze od polskich polityków i od ich aktywności. Musimy wykorzystać szanse, jakie leżą w zapisach tego dokumentu" - podkreślił b. poseł PiS.

Źródło: Polska Agencja Prasowa, 9 maja 2008 r.

Relacja telewizyjna z debaty o traktacie w TVP Rzeszów



Copyright © Prawica Rzeczypospolitej

[ wykonanie ]